ivyblog






2012-01-03 05:47:36 >> Po takim czasie wciąż pamiętam hasło

Blog nie żyje


skomentuj (0)




2010-06-14 01:04:38 >> Zcenzurujcie mnie !

 
źle się czuje...

nie, chujowo się czuje... źle mi i tyle.

doszukiwanie się powodu byłoby puste, głupie, małostkowe i bezpodstawne.

Nie ma żadnych wyraźnych powodów

na nic

czasem wiedza gówno daje.

czasem wiedza o problemie i obejrzenie go z każdej strony... gówno daje

wiem, mniej-więcej, co mi jest i nie ma w tym nic metafizycznego, nic tajemniczego, nic usprawiedliwiającego, nic.



zła dieta , to brak odpowiedniej witaminy, to uwarunkowania genetyczne - nic romantycznego. Nic

Chciałabym wykąpać się w niacynie. Wanna pełna B3 jest ostatnią rzeczą która może postawić mnie na nogi...albo przeszczep DNA.... Będę siedzieć i pęsetą wybierać te drobne cząsteczki odpowiedzialne za to, co mi jest i wyrywać z każdej swojej komórki... Przy okazji jak znajdę, jak też będę miała, to wyjmę to przedwczesne siwienie i trądzik, co przechodzi po dopiero po trzydziestce.



Teraz wcale nie myślę, że warto żyć, chociaż wiem, że warto.

Niacyna to teraz jedno z moich ulubionych słów.. ja w ogóle lubię słowa.

 




skomentuj (0)




2010-06-05 13:50:38 >> Chwile

Kiedy odziana w piżame siedziałam w wannie z rozłożonym nad głową parasolem i kotem na kolanach.. pomyślałam sobie, że watro żyć...

Warto być choć trochę naiwnym, głupim i odrobinę zdezorientowanym, aby dać się jeszcze zaskoczyć...  nawet zaskoczyć samego siebie




skomentuj (0)




2010-05-26 02:44:05 >> Ta Ludzka Twarz.

Jest coś innego w tym jak ludzie podburzeni jakimś tematem gestykulują...

gdy kobiety rozzmawiające przez telefon wymachują rękoma i tupią nogą.

Jest coś dzikiego w twarzach ludzi, gdy myślą że nikt nie patrzy 

i gdy Ty widzisz, że o tym wogóle nie myślą

Odświerzająco jest zobaczyć jak ktoś zatrzymuje się, zastanawia chwilę i zawraca... 

Jest coś wspaniałego w niewystudiowanych ruchach, zawachaniach, i tych cudownych niezręcznych ciszach... 

 

 

Jeśli już trzeba być pretensjonalnym i przemyślanym...trzeba mieć dobry, ralistyczny scenariusz, trzeba być dobrym aktorem, to trzeba wyreżyserować i przećwiczyć to na tyle, by wyglądało to naturalnie... Czasem jednak znajdzie się jakiś łysy, gruby, niski i  paskudnie spostrzegawczy krytyk... którego i tak nikt nie słucha.

 




skomentuj (0)




2010-04-03 00:33:02 >> Pobożne życzenie małej Ewy

Na święta mam jedno życzenie, żeby wszyscy byli zdrowi i aby wypadki im nieszczęsne się nie działy... 

Bo jak te karetki napierdalają w tą i spowrotem to wyspać się w dzień nie moge... 

I mej rodzinie i bliskim: aby kac świąteczny łagodnym był 




skomentuj (0)




2010-03-20 04:07:26 >> czemu cicho?

moje myśli zrobiły się zbyt osobiste....

 

a przez osobiste rozumiem:

-prywatne

-nieciekawe

-niepoukładane i nie gotowe na sprzedaż

-nerwowe

-wstydliwe

-moje

-kontrowersyjne

-powtarzające się

-nie nadające się do publikacji

-zbyt poprawne

-niegramatyczne

-smutne

-z mało ryzykowne

-rutynowe

 

Więc, poza tym... nie mam nic do powiezenia...

 

Ale moja rutyna niedługo sę zmieni, wiem, zmieni się w nową, świeżą, lepszą, szybszą, ładniejszą, śmielszą, ciekawszą, znamienitszą, pełniejszą, prawdziwszą rutynę.




skomentuj (0)




2010-01-27 22:23:08 >> co tu powiedzieć w noym roku...

  Nie lubię House'a... nie rozchodzi się o 'housa, jako rodzaja muzyki', nie używam tej fajnego zagranicznego zwrotu, by powiedzieć, że źle żyje mi się w moim domciu... 

      Nie lubię tego serialu. Nie rozumiem jego fenomenu... u mnie w przychodni babki przypominają go trochę  zachowaniem i troską o pacjenta, a jednak nie przepadam za przebywaniem w tym pięknym miejscu... i podobnie jak siedzenie i czekanie w tej przychodni serial mnie denerwuje i nudzi.   

Zresztą, już nie zamierzam się usprawiedliwiać, czy kłócić....

  No i w ogóle powinnam zauważyć, że zaczął się nowy rok...  tym roku przeprowadzę się do mojego 'new house'a'', a przy odrobinie szczęścia będzie to 'good year'  

  Musiałby się postarać, by być gorszy od poprzedniego 




skomentuj (0)




2009-12-22 15:43:04 >> Nie boje się

 

 

Nie boje się tygrysów, bo żyje w mieścinie, w której nawet nie ma zoo.

Nie boje się zgaśnięcia słońca, wirze że jeszcze będzie świecić długo.

Nie boje się meteorytu, śmierć byłaby pewnie krotka i bezbolesna.

Nie boje się 2012, no nawet jak to by była prawda bylibyśmy przygotowani.

Nie boje się Kosmitów, bo nie mieszkam w Ameryce.

Nie boje się potworów, przecież nie mam już pięciu lat.

Nie boje się buntu maszyn, bo szanuje swój sprzęt, a zawsze można wyciągnąć wtyczkę.

 

Boje się za to Ludzi.

Dzikich ludzi na wolności czy to samotnie czy w stadach,

Którzy są nieprzewidywalni,  nie można im wierzyć,

którzy zadają ból i śmierć powoli i świadomie,

którzy mogą dopaść cię zawsze i wszędzie,

Którzy nie da się uniknąć, bo opanowali cały świat,

Którzy przerażają coraz bardziej, im więcej mam lat. 

... Których nie zawsze dobrze traktowałam, a których zabić pewnie miałabym skrupuły. 

 




skomentuj (0)




2009-12-03 01:55:58 >> Barszcz

- Mamo, a czy mikołajowi zasmakuje nasz barszcz czerwony?

- ... oprzytomniej dziecko, mikołaj nie istnieje... a nawet gdyby jakiś gruby facet w czerwonym kombinezonie wszedł przez nasz zamurowany kominek i akurat podszedł do garnka z zupą, aby jej skosztować... to nie sadze by mu smakował barszcz z torebki.

A teraz umyj zęby, zmów paciorek i idź spać.


skomentuj (0)




2009-11-15 04:11:58 >> Jak prosty jest ten świat?

zastanawiam się... czy  to ja tak model świata upraszcza, czy ludzie go komplikują? 

A może moja wizja wcale nie jest taka prosta. Kto i po co i na podstawie czego tworzy ideologie?

Czy każdy ma swoją?

Czy jest to możliwe jedną ideologią może się dzielić wiele osób.....

A wyznają ją oni dlatego, że ich umysły działają podobnie, czy po prostu ją usłyszeli...

mam gorączkę... jest już późno... ide spać.

A w co ja wierze?




skomentuj (0)




2009-10-21 19:22:10 >> Dlaczego robimy to co robimy??

Z moich zapewne niedojrzałych (tak jak ja, hi hi hi hi, he he, lol) obserwacji i przemyśleń wynika, że decyzjami ludzi kierują (między innymi) dwa mechanizmy. Czasem oba jednocześnie. Jeden z nich to chęć przynależności do stada i owocuje on kopiowaniem cech innych ludzi lub grupy ludzi, śledzeniem mody itp. Drugi to chęć wybicia się z tłumu i polega on na byciu innym, próbie zindywidualizowanie swojego stylu, (co często prowadzi jednak do przynależności do innej grupy.) 

Pierwszy z tych mechanizmów wydaje się mieć podłoże w podstawowych potrzebach człowieka, ale wiąże się z ważnym dla nas wszystkich poczuciem bezpieczeństwa. Drugi może wydawać się związany z wyższymi procesami myślowymi, lub choćby odwróceniem się od naturalnych instynktów gdyż w przyrodzie odstawanie od stada oznaczałoby narażenie się na niebezpieczeństwo przez zwrócenie na siebie uwagi.

Nie wydaje mi się, aby działanie któregoś z tych czynników było bardziej wartościowe dla człowieka dzisiaj. Są one porównywalne jak dla mnie. Jednak pierwszy- dotyczący stada- jest w pewnym stopniu niezbędny do życia w społeczeństwie i wszyscy musimy mu się podporządkować. Inność dla przekory jest charakterystyczna w pewnym momencie dojrzewania człowieka, kiedy człowiek uczy się wyrażać swoje zdanie. Aby Odmienność była wartościowa nie może być ona sztuczna i głośno manifestowana.

Wydaje mi się, że dopiero wybory dokonane poza działaniem tych mechanizmów są szczere i ważne oraz definiują nas jako jednostkę. Jeśli jeszcze umiemy ich dokonać. 

 

PS:(po dwuch minutach) a w "podobnym blogu" ciągle to samo... co się stało?Co jest takiego podobnego w tych blogach?

 

Playstation 2:(po kolejnych 2 minutach) P wpisaniu pierwszego PS "podobny blog" uległ zmianie. nie wiele trzeba było.. nie wiem jeszcze na jaki, ale teraz każda zmiana mnie cieszy.




skomentuj (0)




2009-09-09 02:26:22 >> Będzie dobrze. Nieprzyzwoita Szczerość

Zaciskam pięści a paznokcie rosną szybko i czuje jak skóra dłoni pęka pod nimi- gniew.

Patrzę przed siebie, ale oczy pokrywa tafla matowego szkła- smutek. 

Próbuje iść do przodu, ale nogi zrastają się ze sobą i nie mogę zrobić kroku - bezsilność. 

Jednak czuje też silę się, gdzieś tam w środku, może jej nie widać, ale choćbym miała odciąć obie ręce i nogi i wydłubać oczy to i tak pójdę do przodu. 

Tym razem naprawdę narzygałm tu swoimi uczuciami, przepraszam Te i wiele innych myśli zderzały się dzisiaj mojej głowie podczas spaceru. 

Śmierć uderza coraz bliżej i to w tak krótkich odstępach. Sprawia to, że troszkę się boje, a jednak wiem, że poradzę sobie z tym tematem, a popłakać trochę to przecież nie grzech, to normalne i to pomaga. 

To, co nas nie zabije to albo nas wzmocni, albo zostawi bolesny ślad do końca życia i sprawi, że będziemy żałować, że jednak nas nie zabiło

Teraz jednak pozostało tylko martwić się o tych żywych i wspominać. Dbajcie o siebie!




skomentuj (0)




2009-09-01 16:09:03 >> Skutki chronicznej bezsennośći.

I tej nocy również nie mogłam zasnąć... Księżyc w pobliżu pełni nie ułatwiał mi tego.... ale uśmiechałam się szeroko i pewnie wyglądałam głupio, ale ocenie poddać mnie mogła tylko ściana, w której stronę byłam zwrócona, a ta pozostawała, oczywiście, obojętna.

Przepełniały mnie różne uczucia... przeczucia, poczucia... i coś co pozwoliłam sobie wtedy nazwać 'nadczuciami'.. Później okazało się, że chociaż słownik nie zna takiego terminu, jest on stosowany przez poezje blogową-podwórkową Jednak nie wgłębiałam się w temat dalej, ja w środku nocy, nie mogąc zasną rozumiałam to po swojemu...



Nadczucie to uczucie, lub zestaw uczuć wiązany przez ludzi z wartościami wyższymi, takimi jak miłość, wiara, przyjaźń, patriotyzm. Odczuwane one są w specyficznej atmosferze i często występują i gromadzą się w klatce piersiowej.



Trochę bezczelnym z mojej strony jest tworzyć definicje, ale w nocy po prostu napłynęła mi ona do głowy i by tam siedziała, aż jej gdzieś nie przeleje.



Myślę sobie jak działają nadczucia. Myślę, że nie należy ich przeceniać i nimi się kierować. Nie są to tak naprawdę wartości wyższe, lecz są powodowane przez zmysły, hormony, czy umysł.



Bardzo nie chciałam poruszyć tematu religii, ale nadcucia aż się o to proszą:



Niektórzy ludzie wierzący nie chcą widzieć Boga w innych ludziach.. są oni nudni i tacy zwykli, nie chcą go zobaczyć w kamieniu, czy w psie sąsiadów srającym na ich podwórko.. To takie przyziemne, przygnębiająco codzienne 



To kadzidło, śpiew, recytowanie modlitw, bycie w wspólnocie, światło padające z witraży rozświetlające posępny, wysoki budynek kościoła budzą pewne przyjemne odczucia...

 




skomentuj (0)



księga gości

linki
X
SMBC
Everything Girl Szleństwo... mrok i krew

Ludzie
Rince
Rudy Marcel Marcel jest ruda...
vampire princess
LOLsquad Twin Brother
Kornflake Biogi pyszności


archiwum
2012
styczeń
2010
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń








blog.pl